Słuchacz muzyki, twórca zawirowań, przekazywacz przemyśleń, nocny pasterz

Co?! Marka ubrań? Sprzedał duszę artysty za wkład do miski?!

 

Ostry wypuścił teledysk do utworu „Miami„, w którym pokazuje kunszt, styl i nową markę ubrań wypuszczoną w kolabo z Diverse. Taka reakcja, choć przesadzona, pojawiała się często w komentarzach pod najnowszym teledyskiem na kanale Asfalt Records. Słychać głosy, mówiące o tym jak to Ostry zadaje od jakiegoś czasu kłam wielu kultowym tekstom ze swoich kawałków. Od zawsze opierał swój wizerunek na opozycji do szpanu, szastania pieniądzem, zaprzedawania się markom, partiom. Był wzorem niezależności, indywidualnej wizji i rapu autorskiego. Ludzi pamiętających jego początki uderza nostalgia, tęsknota za czasami nielegalów.

 

O.S.T.R. się sprzedał

 

„To nie jest tak, że dla nich robimy coś dobrze
Modny jest rap, oni widzą w tym pieniądze
To nie jest tak, że dla nich my jesteśmy spoko
Bo dla nich rap, jest powiązany z forsą”

 

Gdzie w tym przesłaniu zawierają się współprace, takie jak z Hennesy i Diverse? Odpowiem przewrotnie, że nigdzie. Kluczem do zrozumienia współpracy z markami – tak w tym jak i innych przypadkach – jest dojrzeć. Ludzie mentalnie zatrzymali się w latach dwutysięcznych, a wymagają towaru jak z kosmosu. Ci ludzie nie czają, że tylko krowa nie zmienia postanowień, a artysta też powinien posiadać możliwość wymagania zrozumienia od słuchacza.

Ostry przeżył własną śmierć i zapewne zrozumiał, że wieczna to będzie tylko jego muzyka. Świat jest zbudowany na pieniądzu, więc nic dziwnego, że chce zapewnić byt swojej rodzinie. Do tego współprace te w żaden sposób nie kaleczą jego wizerunku ani jakości twórczości. Teledysk do „Miami” jest świetny, a koncerty organizowane z Hennesy to popis organizacji i zgrania na scenie. Dla tych, których boli to, że ktoś ma talent i zarabia na nim – nerwówka powoduje problemy ze zdrowiem. Może czas o nie zadbać?

Sam należę do tej grupy, która Ostrego uważa za legendę i jedną z najlepszych osób, jaka zdarzyła się polskiemu rapowi. Jednak zdrowiej jest widzieć w nim bardziej ziomka robiącego freestyle dla dzieci w szkole. Zwyczajne odbrązowienie posągu potrafi zdziałać cuda, jeśli idzie o konfrontację nostalgii i rzeczywistości – takie wspomnienie lepiej się konserwuje.





Jarasz się dobrą muzyką? Polub Nas!