Pelson schodzi ze sceny

0
Pelson schodzi ze sceny

Pelson ogłosił, że feat u Otsochodzi w numerze „Szacunek za klasyk” był jego ostatnim występem na scenie rapowej.

 

 

Według słów rapera dla portalu newonce.net:

 

„Ten numer trochę wyrwał mnie z czeluści, bo tak naprawdę ja już od jakiegoś czasu jestem poza muzyką. Mógłbym powiedzieć, że to jest mój ostatni track, aczkolwiek jedna z płyt Molesty nazywała się Nigdy nie mów nigdy… Ja w tej chwili jestem już w świecie sportu i to na nim się koncentruję. Mówiłem sobie, że to już koniec, ale pojawił się ten projekt, zobaczyłem, że jest w niego zaangażowanych sporo osób, że jest duży budżet na klip, że jest Janek, z którym łączy nas wiele wspólnych rzeczy. I pomyślałem, że fajnie jest zakończyć w taki sposób. Poza tym zaczynam swoją zwrotkę od wersu: historia zatoczyła koło. Wiesz, ja kiedyś nawet wpadłem z Vieniem na urodziny małego jeszcze Janka, daliśmy mu w prezencie płytę. A teraz on jest w Asfalt Records, ma swój lot, jest rozpoznawalny. To połączenie przez historię, która jest już za nami to fajny moment na powiedzenie sobie: dobra, już starczy”

 

Serce rośnie jak słucha się o kolejnych pokoleniach połączonych wspólną pasją i jak wiele z sytuacji wchodzi na stałe do historii medium.

Szerokiej drogi, Pelson!




Jarasz się dobrą muzyką? Polub Nas!