Planet ANM o Bedoesie: „Jest teraz na topie, ma swój czas”

2
Planet ANM o Bedoesie

W dniu wczorajszym Planet ANM zupełnie niespodziewanie uraczył swoich fanów livestreamem na Facebooku. Odpowiadał na nim na pytania – te bardziej osobiste, oraz te związane z muzyką i innymi artystami. Powiedział między innymi o tym, co sądzi o Bedoesie.

 

Po 3-letniej przerwie raper w końcu wrócił do żywych. 14 sierpnia na kanale AptaunTV pojawił się kolejny numer, który został wyprodukowany przez Mihtala. „Partyzant” to utwór, który pomimo swej magii, z uwagi na fakt, iż stylistycznie odstawał od reszty, nie znalazł się na albumie „Flashback” (dowiedz się więcej). Numer trafił jednak na edycję specjalną 2CD, która TYLKO do 15.08 dostępna jest w przedsprzedaży.


Na żywo było naprawdę niewiele, bo zaledwie 200 osób w momencie szczytowym. Padły jednak dość ciekawe pytania, które chciałabym zespolić w tym artykule.

Jak wygląda u Ciebie pisanie tekstów? Nakreślasz o czym ma być kawałek i kleisz pod to wers, czy siadasz przed kartką i wylewasz co się dzieje w głowie i leży na sercu?

Nie mam tak, że na przykład sobie usiądę i myślę

„Dobra, to może teraz napiszę numer o… ku*wa, niespełnionej miłości!”

po czym siedzę i lecę z koksem.

Nie, po prostu jeśli nie mam bitu, to nie piszę. Ja muszę mieć taki bit, który coś we mnie obudzi. Wtedy sobie siadam i się oddaję takiej medytacji… w cudzysłowie oczywiście. Coś tam się wtedy zaczyna dziać i po prostu piszę tekst. Nie ma tak, że sobie planuję, że napiszę o tym i o tym. Ja jestem gościem, który pisze pod wpływem emocji, pod wpływem natchnienia, pod wpływem sprzyjających warunków. Lub niesprzyjających. I wtedy piszę tekst.

Kiedy coś z Bonsonem? Mówią, że masz problem?

Ja nie mam… Bonson chyba też nie ma problemu. Fajnie mu single idą. A kiedy coś z Bonsonem? Nie, chyba nic… Nie mam z nim kontaktu.

Co sądzisz o nowym Taco? Przesłuchałeś?

Pobieżnie jakieś utwory… Nie mam wyrobionego zdania, nie znam twórczości za bardzo. Spoko, coś innego.

W co grasz? Jaka konsola?

Nie no, ja gram na PC. Wycwaniłem się, bo miałem PS4, ale jak doszła do mnie informacja, że wychodzi PS4 PRO, to szybciutko sprzedałem konsolę, żeby nie być stratnym za bardzo. Nie gram na konsoli już, nie mam konsoli, nie zamierzam kupić. Chociaż może, bo Wiktor mi ciśnie, że XBox wychodzi, więc… tak, tak. Ten XBox One X. Zobaczymy, zobaczymy. A gram w FIFĘ 17, i będę grał w 18 jak tylko wyjdzie.

Co sądzisz o tym, jak ktoś pod Twoim postem komentuje Twoim własnym tekstem z singli? Odbierasz to pozytywnie, czy negatywnie?

Nie no, fajne to jest. Nie odbieram tego negatywnie, dlaczego? Miłe to jest.

Przesłuchałam „Partyzanta”, ale kot! Długo czekałam na taki kawałek w polskim rapie…

Dzięki wielkie, bardzo mi jest miło. My tak pod prąd z tym Aptaunem, wszystko inaczej. Cała moja płyta jest inna od tego, co się teraz słucha i co jest na topie. Ja to tak zawsze pod prąd płynąłem…

Na studiach jak miałam filozofię, uczyliśmy się języka esperanto. Nie mogłam wyrzucić z głowy Twojego kawałka. W sumie wtedy zrozumiałam całą analogię.

Ja się założę, że lwia część ludzi w ogóle nie czai o czym jest utwór. Bo ktoś mi napisał któregoś razu, że:

„Kurwa, znowu smutne”

A ja mu odpisałem:

„No to stary przykro mi, że smutny jest dla Ciebie seks. Bo to jest utwór o seksie”

No i potem ta osoba już się nie odezwała. To chyba taki mistrz ciętej riposty trochę mi się włączył. Albo i nie, nie wiem.

Jak z reguły raper rozlicza się z kwitem z DJ’em i swoim hypemanem? Dzielą się po równo? Powiedz jak według Ciebie powinno wyglądać takie rozliczanie.

Normalnie. Ty jedziesz jako raper grać. Hypeman nie dostaje nic, DJ też nie *śmiech*. Zgarniasz wszystko dla siebie! Nie no, jakoś rozsądnie. Załóżmy tak: dostajesz 2.000zł za koncert. 1.000 bierzesz Ty, 500 dla DJ’a, 500 dla hypemana. Według mnie jest spoko opcja. Jeżeli dostaniesz te 2.000zł!

Kogo teraz najwięcej słuchasz w polskim rapie?

Wracam tylko i wyłącznie do jednego wykonawcy. Sprawdzam sobie to, co wychodzi, ale tak żeby wracać… No to każdy na takim etapie czasami bywa, że jest pod wpływem twórczości jakiegoś tam artysty. Ja, żebym był pod wpływem twórczości jakiegoś tam artysty, to musi być już naprawdę grubo. Gadajcie sobie co chcecie, ale ja wracam do Ejmatta, do jego najnowszej EP’ki. Jest genialna.

Czy po koncercie wychodzisz do ludzi, czy raczej wymykasz się z klubu? Jaki masz do tego stosunek?

Ludzie, którzy byli na moich koncertach na pewno potwierdzą, że jak schodzę ze sceny to od razu dzida przed klub. Nie lubię się gdzieś chować na zapleczu i udawać schowanego na zapleczu, tylko wychodzę do ludzi. Pogadać, zbić pionę. Lubię złamać tą granicę, lubię poobcować sobie.

Co sądzisz o prawdziwości polskiej rap branży?

To jest temat rzeka, w ogóle nie chce mi się na ten temat mówić… Nie ma czegoś takiego, że jest białe albo czarne. W tej chwili wszystko ma odcienie szarości. Nie ma miejsca na hejtowanie, że ktoś się sprzedał. Nie ma miejsca na mówienie, że rap, prawdziwy, że tylko taki. To wszystko idzie do przodu. Trzeba tylko ruszyć bańką i się otworzyć. Nie można być zamkniętym. Moja trueschoolowa głowa tez się powolutku trochę otwiera. Ale powolutku…

Kto Twoim zdaniem może jeszcze rozwalić płytą w tym roku?

Łagu. Łagu, bo słyszałem tą płytę.

Co sądzisz o Bedoesie?

Jak otwieram lodówkę, to kiełbasa nawija mi jego numery. Nie no, jest teraz na topie, ma swój czas. Nie moje rzeczy ogólnie, ale np. ten utwór „Gustaw” nowy… Jak wjechał z pierwszą zwrotką to… Bardzo fajna zwrotka pierwsza. Zresztą, co ja tam będę mówił. Ta ksywka już mi się przewijała wcześniej, szczerze mówiąc. Raz przewinęła się dość mocno, z trzy lata temu chyba. Robi swoje, jest na topie – niech sobie robi. Niech sobie z tego korzysta, i wszystko! To, że jest kontrowersyjny – no spoko, ma taki pomysł na siebie może, albo może taki jest faktycznie. Ja ogólnie nie jestem z tych ludzi, którzy hejtują osoby, którym coś tam wyszło, bo wyszło im nie takim sposobem, jakim powinni to zrobić. Bo powinni przejść w ch*j długą drogę. Czasy się zmieniły, i w muzyce, i w innych dziedzinach życia. Można szybko wygrać, można szybko przegrać. Można szybko się wybić.

Czy dograsz się Bedoesowi?

Nie sądzę, żeby takowa propozycja wyszła od niego.


Jarasz się dobrą muzyką? Polub Nas!

2 KOMENTARZE

Comments are closed.