Solar – „Klub 27” – Recenzja

0
Solar - Klub 27 - Rapgra

„Klub 27”, pierwsze legalne solo Solara, które rozpoczęło swą promocję w dosyć kontrowersyjny sposób, o którym usłyszała cała Polska.

 

Mówię tu o zamieszaniu wokół fikcyjnej spiny Karola z Deemz’em. Całokształt toczył się wokół hajsu… oraz rzekomo niedotrzymanych obietnic przez ReTo, Quebonafide i Żabsona. Wszystko okazało się sprytną akcją promocyjną, lecz mniejsza o to. Znamy całą sprawę i jej werdykt. Solar tworząc „klub 27” zainspirował się ważnymi dla niego cytatami znanych artystów słynnego klubu 27, w którego skład wchodzili artyści tacy jak m.in. Kurt Cobain czy też Jimmy Hendrix.

 

 

6 grudnia, Mikołajki. 2 dni przed premierą otrzymujemy preorderową wersję płyty wzbogaconą o 4 numery, które Solar nazwał micro mixtapem. Dlaczego? Prawdopodobnie ze względu na zboczenie z tematyki ogólnej albumu. Dostajemy także wlepki oraz fajnej jakości naszywkę z logo albumu, którą możemy wykorzystać jakkolwiek chcemy. Spodziewałem się opaski na rękę, lecz mimo wszystko szanuję pomysł. Przechodząc do sedna: otrzymałem okładkę zajebistego wykonania: obwoluta z farbą UV, ciemne barwy, chropowaty materiał a poza nią fajny motyw z fotografiami z planu do klipu „klub 27”. Czcionka i oprawa graficzna w stylu retro.

 

Bad Mojo Tattoo Rapgra

 

Warstwa tekstowa nad którą Solar pracuje latami w pełni pokazała jego umiejętności. Deemz skleił cudowne bity, które sprawiły, że koncepcja płyty jak i jej całościowe wykonanie wywołały totalny uśmiech na mojej twarzy i ciary na plecach. Każdy bit na swój sposób wpłynął na mój nastrój! Chłopaki odpicowali kawał dobrej roboty. To było pewne, album zdecydowanie podbił moje serce, wierzyłem w umiejętności zarówno Solka jak i Deemz’a. Jaram się jak dziecko!

Nie zabrakło minusów. Słaby numer z Białasem, który jest zbyt podobny do tego co leci w większej części numerów aktualnego polskiego rapu: nawijka o tym, że chociażby Beezy jest ponad wszystkim. Wszędzie nawija tak samo, monotematycznie. Feat wykonany strasznie na siłę i dokładnie to samo odczułem w „God Mode” z gościnną zwrotką Beteo. W „Director’s Cut” słyszymy dość leniwy, monotonny bit. Refren i tekst opierający się stale na jednym temacie – lasek. Uważam, że można robić nowoszolne nuty nie tracąc przy tym jakości wersów i przekazu, co chcociażby pokazal ostatnio Tet w Specialite.

 

 

Część numerów znamy, ale spośród tych niepublikowanych – jest na co czekać. „Ostatni snap” z Que to spokojny bit i zwrócenie uwagi na dzisiejsze czasy i życie w sieci. „Spinner„, totalny bujający banger i zajebista rytmiczność, która idealnie pasuje na dobrą imprezę. „Dziękuje za uwagę” – w tym numerze zdecydowanym zaskoczeniem była dla mnie Zui, która wyraźnie zasygnalizowała progres swej twórczości dogrywając ciekawe wersy na sam koniec numeru. Ten sam track idealnie, klimatycznie zamyka standardową tracklistę albumu Solara.

Numery przeze mnie wymienione zasługują na uwagę! Profesjonalny mix/mastering, nieziemska dla ucha oprawa muzyczna i wysokiej jakości okładka. Otrzymałem to, czego oczekiwałem ja jak zarówno wielu innych wiernych słuchaczy. Osobiście na moje podium w trackliście wskoczyły numery takie jak Amy, Spinner i Dziękuję za Uwagę.

 

 

Zapraszam preorderowiczów do podzielenia się swoją opinią na temat albumu. Dziękuję redakcji Rapgra.eu za możliwości zrecenzowania tej płyty i przesłania koneserom rapu kilku ciekawych smaczków albumu, który w kontrowersyjny sposób wtopił się w coś co warto podziwiać! Życzę pozytywnego odbioru i dziękuję duetowi Solar x Deemz za kawał dobrej muzyki, wielkie pozdro!

Album w mojej ocenie wypadł pod względem:

okładki: 5/5
warstwy muzycznej: 5/5
warstwy liryczej: 4/5
doboru gości: 3/5

Dla Rapgra.eu – Adrian „Airterowsky” Jaszkowski
Korekta: Monika Alicja Zacharias