Jewgienij Prigożyn był w Rosji, mówi Aleksander Łukaszenko

Otrzymuj bezpłatne aktualizacje Jewgienija Prigożyna

Rosyjski watażka Jewgienij Prigożyn spędza czas w Rosji, powiedział prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko, pomimo zgody na przeniesienie się na Białoruś na mocy traktatu pokojowego z Moskwą.

Bojownicy z Grupy Wagnera Prigożyna również nie zostali zastąpieni zgodnie z umową, a Łukaszenko powiedział, że przywódca najemników raczej nie spotka się z reperkusjami ze strony Kremla. Powiedział, że Prigożyn jest w Petersburgu, ale nie zna aktualnego miejsca pobytu wojownika.

„Pozdrowienia [to] Jewgienij Prigożyn jest w Petersburgu” – powiedział Łukaszenka. „Gdzie on jest dziś rano? Może pojechał dziś rano do Moskwy. . . „

Prigożyn nie przebywa w więzieniu i jest mało prawdopodobne, aby został „zbadany” – powiedział szef najemników, dodając, że jest teraz bezpieczny przed ochroną prezydenta Rosji Władimira Putina.

„Co będzie z nim dalej? Cóż, różne rzeczy dzieją się w życiu. Ale jeśli myślisz, że Putin jest tak złośliwy i mściwy, jutro się „obudzi”… Nie, to się nie wydarzy” — powiedział Łukaszenka.

Przeniesienie rosyjskich sił zbrojnych na Białoruś było częścią układu pokojowego wynegocjowanego przez Łukaszenkę między Prigogine a Kremlem, co rozzłościło Putina po tym, jak szef Wagnera odwołał zbrojne powstanie przeciwko Moskwie pod koniec czerwca.

Zgodnie z porozumieniem, które zakończyło powstanie Prigożyna – które doprowadziło do wycofania wojsk i czołgów, które maszerował na Moskwę 22 czerwca – zgodził się udać na Białoruś, według Kremla. Sprawy karne przeciwko niemu powinny zostać uchylone.

Putin powiedział, że po nieudanym powstaniu bojownicy Wagnera mogli wybrać podpisanie porozumień z Ministerstwem Obrony, powrót do domu lub „jechanie na Białoruś”.

Kreml potwierdził po czwartkowych wypowiedziach Łukaszenki, że w ramach umowy Prigożyn ma odwiedzić Białoruś. Zapytany, czy Prigożyn rzeczywiście był w Petersburgu, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że Moskwa „nie monitoruje jego ruchów”.

READ  Fukushima: Chiny rozszerzają zakaz japońskiej żywności na projekt usuwania ścieków

„Nie mamy ani możliwości, ani woli, aby to zrobić” – powiedział Pieskow.

Powiedział, że nie ustalono daty spotkania Putina z Łukaszenką, a Kreml nie może potwierdzić, że Wagner będzie jednym z omawianych tematów.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko: „Nie sądzę, żeby Wagner się zbuntował i skierował broń przeciwko białoruskim władzom” © Alexander Zemlianichenko/AP

Tydzień temu Łukaszenka powiedział, że Prigożyn poleciał na Białoruś prywatnym odrzutowcem watażki, a kanał mediów społecznościowych powiązany z Wagnerem udostępnił zdjęcia obozów namiotowych budowanych w tym kraju.

Ale samolot leciał z Białorusi do Moskwy i Petersburga kilka razy, wynika z danych FlyRadar 24, co rodzi pytania o to, czy Prigożyn wywiązuje się z umowy.

Na czwartkowej konferencji prasowej Łukaszenka powiedział, że bojownicy Wagnera wciąż przebywają w swoich bazach w pobliżu linii frontu na Ukrainie. Uważa się, że obozy znajdują się we wschodniej Ukrainie w obwodzie ługańskim, na obszarze kontrolowanym przez Rosję od 2014 roku. W czasie powstania Prigożyn powiedział, że było ich 25 000.

„Czy trafią na Białoruś, czy nie, w jakim stopniu – dowiemy się w przyszłości” – powiedział Łukaszenka, dodając, że planuje wkrótce spotkać się z Putinem, aby omówić Wagnera i sposób pracy grupy w przyszłości.

Łukaszenka powiedział, że na Białorusi nie ma obozów dla bojowników Wagnera. „Nie zakładamy nowych obozów. Daliśmy im kilka byłych koszar wojskowych, które były używane w czasie wojny – dodał.

Pomimo oskarżeń o zdradę przez Putina w dniu powstania, Grupa Wagnera kontynuowała rekrutację żołnierzy na wojnę na Ukrainie, zgodnie z ogłoszeniami o pracę w aplikacji do przesyłania wiadomości Telegram.

Wydaje się również, że grupa kontynuowała część swojej działalności w Afryce, gdzie działa jako prywatna firma wojskowa zakontraktowana przez samorządy lokalne.

Łukaszenka powiedział, że jeśli Wagner przeniesie się na Białoruś, nie będzie to stanowić zagrożenia dla Mińska.

„Wcale się nie martwię i nie martwię, że zostaniemy zatrzymani przez pewną liczbę tych bojowników” – powiedział Łukaszenka. „Nie sądzę, żeby Wagner się zbuntował i skierował broń przeciwko białoruskim władzom… Wszystko może się zdarzyć w życiu, ale nie widzę tego dzisiaj w kartach.

READ  Ceny konsumpcyjne wzrosły w marcu o 3,5%.

Zamiast tego, powiedział, bojownicy mogą zostać rozmieszczeni w celu zapewnienia bezpieczeństwa kraju. „Powstrzymamy ich pod pewnymi warunkami. Jeśli na tę sekcję ma się powoływać w interesie bezpieczeństwa narodowego, głównym warunkiem jest natychmiastowe powołanie się na nią. A ich doświadczenie będzie potrzebne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *